Terapia zaburzeń odżywania i nadwagi

terapia zaburzeń odżywiania i nadwagi

Według nowoczesnych badań medycznych, otyłość i nadwagę można już precyzyjnie określić. W przypadku nadwagi to "upośledzenie zdrowia polegające na umiarkowanie podwyższonej masie ciała w stosunku do wzrostu". Otyłość zaś uważana jest za "chorobę przewlekłą z istotnym wzrostem masy ciała, dziedziczącą się w sposób wielogenowy, ujawniającą się pod wpływem nadmiernie wysokoenergetycznego odżywiania i braku ruchu". Problem z nadwagą ma co trzeci Polak. A więc, jak widać, otyłość sama w sobie uważana jest za poważną chorobę.


TERAPIA ZABURZEŃ ODŻYWIANIA I NADWAGII

REDUKCJA WAGI CZY ODCHUDZANIE?

Wszyscy ludzie marzą o szczupłej sylwetce. Każdy z nas, czy to kobieta czy mężczyzna chciałby widzieć siebie szczupłym i zgrabnym. W okresie letnim więcej uwagi poświęcamy swojej sylwetce, odkrywamy swoje ciała i często widzimy nadmiar tkanki tłuszczowej. Dlatego warto zadbać o siebie i zrzucić zbędne kilogramy obciążające nasz organizm. O wypowiedź o tym, jak to zrobić bezpiecznie, poprosiliśmy psychologa dr Andrzeja Kaczorowskiego.

Otyłość to problem zdrowia fizycznego i psychicznego. Połączenie tych sfer - ciała i duszy - wymaga kompleksowego systemu przeciwdziałającego, a nawet poważniejszego leczenia. W sferze fizycznej ważny jest odpowiednio skomponowany jadłospis wg pory roku oraz indywidualnie dobrane ćwiczenia gimnastyczne. Oba te sposoby można wspomóc suplementami i lekami homeopatycznymi, które wzmocnią organizm i oczyszczą go z toksyn. Pozostaje jednak problem: emocji i złych nawyków żywieniowych, które utrwaliły się na stałe w umyśle osoby otyłej. Musi ona traktować je jako normalne nawyki, a nie czasowe utrudnienia czy wręcz męczarnie. I tu może pomóc hipnoterapia, która wspaniale sugeruje drogę do zdrowia, utrwala w psychice prawidłowe nawyki, podwyższa w pacjentach dobre samopoczucie oraz pozytywne i optymistyczne myślenie o sobie.

Dr Andrzej Kaczorowski

Potrzeba objadania się na zapas istnieje w naszej podświadomości od pradziejów człowieka. Praczłowiek, bowiem magazynował jedzenie, aby przetrwać. Losy człowieka od zarania dziejów były przepełnione różnego rodzaju kataklizmami, powodziami, wojnami. W takim stanie pobudzone były emocje strachu, lęku i niepewności o jutro. Myślenie o śmierci, cierpieniu, zagładzie i lęku o potomstwo powodowało stan zagrożenia, w którym człowiek był zmuszany gromadzić zapasy żywności w takiej ilości, ażeby przetrwać. Pierwszym zachowaniem człowieka przy informacji o zagrożeniu jest włączenie instynktu samozachowawczego o zabezpieczeniu swojej rodziny i najbliższych. Wszyscy pamiętamy okres stanu wojennego, kiedy wprowadzono godzinę milicyjną. Pierwszym odruchem był szturm na sklepy w celu zapewnienie sobie zapasów żywności. Wykupywano wszystko włącznie z octem. Nawet godzina milicyjna nie była w stanie powstrzymać tej fali. Działały komitety kolejkowe, które stały całą noc na mrozie po żywność oraz tzw. odpady mięsne. Trzeba czy nie trzeba, kupowano na zapas wszystko, co można było dostać. W niektórych domach spiżarnie, tapczany, szafy, a nawet piwnice były już przepełnione żywnością i różnym towarem. Podstawowym instynktem człowieka jest życie - przetrwanie, zaspokojenie głodu, schronienia i wychowania potomstwa.

W każdym momencie zagrożenia człowiek wykazuje samozachowawczy instynkt przeżycia. W dzisiejszych czasach możemy zauważyć, że osoby, które czują się zagrożone, żyją w jakimś strachu pobudzają ten instynkt i jedzą na zapas, zawsze więcej i częściej niż tego potrzebuje organizm a tłumiąc przy tym swoje emocje, słabiej spalają i wydalają. Jedzą wszystko co podejdzie im pod rękę. Nie czują ani smaku ani przyjemności jedzenia. Jedzą, często wieczorem, aby się uspokoić, wyciszyć swoje emocje pobudzone w ciągu dnia, a nawet po nieprzespanej nocy.. Pełny żołądek i uczucie sytości zaspakajają im tą potrzebę bezpieczeństwa, poczucie pewności, przyjemności i pozornej radości.

Zmieńmy nasze negatywne nastawienie do samego siebie na pozytywne oraz nastawmy się na pozytywny sposób życia, a także i myślenia. Dawniej, jak Państwo pamiętacie, dzieci przed I Komunią Świętą musiały postępować według pewnych zasad – nie wolno było jeść od rana, a przed wojna post był 24 godziny przed Pierwszą Komunią Świętą, czyli już jeden dzień przed.

Opowiadał to Ksiądz Leopold Kanonik z Wrocławia:

Było to przed II Wojna Światową w Poznańskiem. Przed Komunią Ksiądz Leopold spowiadał dzieci. Był mały Jaś, który w czasie spowiedzi był bardzo szczery i wyjawia swoje grzechy cytuję: „przeklinałem księdza”. Ksiądz Leopold wychyla się z Konfesjonału i patrzy na małego Jasia ze zdziwieniem – kto go tak przeklinał i za co? Patrzy na Jasia ze zdziwieniem i pyta: „a dlaczego ty mnie przeklinałeś?” Jasiu na to: „Bo jak Ksiądz w południe tak jadł i jadł, to mi w brzuchu tak bardzo burczało z głodu”.

nadwagaRzeczywiście dawniej jak Księża przyjeżdżali na Parafię do pomocy w przeprowadzeniu I Komunii Świętej byli częstowani obiadami, a dzieci miały post 24 godziny przed Komunią. Pomimo tego, wyznania Księdza były z humorem. Jasiowi udzielił rozgrzeszenia za trzy „zdrowaśki”. Ale na przyszłość Księdza Leopolda to zdarzenie wywarło taki wpływ, że kiedy zasiadał gdziekolwiek za stołem na poczęstunek, nawet w mieszkaniach swoich parafian rozglądał się, czy obok nie ma głodnych dzieci podobnych do Jasia.


Często zgłaszają się do mnie osoby już po wielu niepowodzeniach w odchudzaniu i stosowaniu różnych cudownych diet oraz po zabiegu chirurgicznym zmniejszenia części żołądka, a nawet niezawodnym chirurgicznym odsysaniu tłuszczu z brzucha i innych części ciała. Dlaczego zawodzą tego rodzaju cudowne metody i co ważne bardzo drogie, kosztowne finansowo i bolesne. Sami zainteresowani mówią, że doszli do wniosku, iż zapomnieli o psychice i tak naprawdę do tych zabiegów, terapii i leczeń nie byli przygotowani psychicznie. To oni zauważają, że podświadomość ma w tej mierze więcej do powiedzenia aniżeli sama w sobie świadomość. Trzeba przekształcić wewnętrzny, podświadomy problem, któremu człowiek ulegał od urodzenia i dalej ulega po cudownych zabiegach. Trzeba przekonać i przekształcić program podświadomy, że już nie działają energie strachu, lęku, bólu, niskiego poczucia swojej wartości i pewności siebie, zewnętrznego i wewnętrznego zagrożenia, że psychika może pozwolić na niegromadzenie energii w postaci tłuszczu na wypadek zagrożenia.

Dieta to niedobry pomysł. Nie wolno robić głupstw w rodzaju: "będę jeść tylko sałatę i pić wodę mineralną". W ten sposób dodamy naszemu ciału dodatkowych kłopotów. Aby normalnie żyć, pracować, oddychać, trawić i ... myśleć - potrzebne są nam sole mineralne, witaminy, aminokwasy i wiele innych składników odżywczych. Wszystkie je można dostarczyć w dobrze opracowanym pożywieniu niskokalorycznym.
Onadwagasiągnięcie wymarzonej sylwetki i utrzymanie jej, wymaga zmiany nawyków żywieniowych. W dzisiejszych czasach nie ma problemu ze zdobyciem pokarmu, w sklepach jest w bród jedzenia, jest tylko kwestia wyboru dobrej i zdrowej żywności. Nadwaga i otyłość zwiększa ryzyko rozwoju nadciśnienia tętniczego, zwyrodnień układu kostno – stawowego, oraz rozwoju chorób takich jak cukrzyca, miażdżyca i inne choroby o podłożu metabolicznym. Zawsze podkreślam, że w każdym odchudzaniu są ważne emocje i negatywne przeżycia z przeszłości powodujące głód psychiczny. Można zmniejszyć żołądek – czyli poddać się zabiegowi chirurgicznemu, po to ażeby nastąpiło szybsze nasycenie i rzeczywiście początkowo będziemy mniej jeść, ale tylko do momentu gdy nie nastąpi głód psychiczny, spowodowany emocjami dnia codziennego. Żadne zabiegi chirurgiczne ani też odsysanie tkanki tłuszczowej nie załatwią tego problemu, który tkwi od dzieciństwa w podświadomości każdego z nas. Głód psychiczny i emocje powodują objadanie się, a nie naturalny apetyt. Dyscyplina i reżim psychiczny jest na pierwszym miejscu, a potem następne rady na poziomie dietoterapii, które można stosować w połączeniu z innymi terapiami i masażami w celu usunięcia tkanki tłuszczowej i wzmocnieniu siły mięśni. Nadwaga nie jest spowodowana złym odżywianiem tak bardzo jak problemami emocjonalnymi życiowymi o podłożu psychicznym.


W tym miejscu przedstawię czytelnikom ciekawy seans hipnotyczny, gdzie problemy nadwagi i emocji z objadaniem się zostaje uświadomiony nie tylko w tym życiu, ale również w poprzednim wcieleniu.


Seans hipnotyczny z zastosowaniem regresji wieku i reinkarnacyjnej.

Przeprowadzony 11 czerwca 2003r.


Pani Danuta, lat 24, studentka psychologii z Londynu,


Problem: nadwaga, depresja, stres, lęki.


Terapeuta: Zaczynamy seans. Opisz co widzisz?

Pacjentka: Jestem na plaży, widzę jasny piasek, mamę na kocu, mam takie śmieszny kostium - biały w takie jakieś ciapki brązowe. To jest śmieszne, bo jest jakiś taki gruby.

T: Ile masz lat ?

P: 4 albo 5.

T: Opisz jak wyglądasz.

P: Jestem malutka, mam jasne włoski, śmieję się i odwracam się do rodziców, mam mały brzuszek i jestem wysoka jak na swój wiek.

T: Co się teraz dzieje ?

P: Mam operację - wyrostek i jakaś narośl na dwunastnicy, mama się boi, że to rak.

T: Ile masz lat wtedy?

P: Mam 8 lat- jest to jest zaraz po komunii...po operacji wyrostka. Mam dużą ranę, otwierali mi ją później i czyścili.

T: Boli Cię ?

P: Bardzo boli i piecze, strasznie krzyczę... późni ej zaczynam tyć...

T: Denerwujesz się?

P: Często się złoszczę.

T A jak wyglądają relacje z ojcem ?

P: Tato się denerwuje i często krzyczy - nie chce żebym tyle jadła

T: Czemu tyle jesz?

P: Ciągle głodna jestem, jak jem czuję się pewnie...jem tacie na złość

T: Czemu to robisz ?

P: Bo się ze mnie wyśmiewa, tak jak się z niego kiedyś wyśmiewali. Ciągle na mnie krzyczy i wyśmiewa się ze mnie.

T: Co mówi ?

P: Że jestem gruba jak szafa, że paskudnie wyglądam.

T: Co w tym czasie czujesz ?

P: Jestem wściekła i jem więcej, chcę mu zrobić na złość, chcę mu pokazać, że moje jest na wierzchu, że i tak będę jadła.

T: Co czujesz, jak jesz?

P: Spokój - opanowanie. Jestem bezpieczna i zdrowa. A Babcia mówi mi, że jak będę dużo jadła to będę zdrowa, silna i dobrze się uczyła.


T: Teraz przenoszę Cie do poprzednich wcieleń. Zobacz siebie, czy w poprzednich wcieleniach dosięgał cię głód?

P: Jestem chłopką, dosyć tęga, dużo dzieci – wszystkie chude...coś się dzieje złego - bieda i głód - dzieci umierają.

T: Ile masz dzieci?

P: Dziewięcioro, jest jedna izba, w rogu piec, nie mam co ugotować, jest bieda.

T: Czy masz męża?

P: Widzę go...jest -jest chudy, bardzo chudy, chyba jest chory, jest w jakiejś sukmanie lnianej, szarej i prostej. Takie chłopskie odzienie.

T: Zobacz wasz dom jak wygląda?

P: Jest mały, drewniany. Słoma na dachu, kilka chałup obok siebie, my nie mamy żadnych zwierząt...

T: Z czego żyjecie?

P: Była jakaś choroba - zabiła wszystkie zwierzęta. Nie mamy co jeść..

T: Zobacz teraz jak to się stało.

P: Zła woda, to przez nią- zwierzęta i ludzie chorują, zła woda. Straszny głód, Ludzie, dzieci umierają...

T: Co w wodzie jest ?

P: Przekleństwo, ktoś rzucił urok... zła woda. Straszne życie. Nie chcę żyć. Chcę umrzeć...

T: Co to jest? Rzeka jakaś?

P: Studnia, na środku, między domami, wspólna dla całej wsi. Wszyscy chorują. Dzieci chorują, nie wiem, co robić, nie mam jedzenia, szukam czegoś, żeby mogły zjeść. Przynoszę coś do domu, jakieś owoce znalazłam w lesie...dziecko nie żyje...chcę umrzeć. nie chcę już żyć.. Ale te dzieci umierają, nie mogę na to patrzeć...

T: Gdzie chowacie dzieci?

P: Za domem, w dole, tam jest dużo takich dołów.

T: Zostaw już tamto życie. Odszukaj siebie w poprzednich wcieleniach.

Czy byłaś mężczyzną?

P: Byłam.

T: W jakim okresie?

P: Jestem mężczyzną, tak śmiesznie ubranym, jestem szczupły, ciemne włosy, w dość jaskrawym stroju, w jakieś wzorki, mieszkam w jakimś dworku. Nie jesteśmy bogaci, ale mieszkam tam razem z mamą, taty nie ma.

T: Teraz wyprowadzam cię do przodu, w przyszłość obecnego życia. Opowiedz mi to co widzisz teraz.

P: Mam córeczkę,

Mąż śmieje się do mnie i namawia mnie na syna, czuję się z nim

bezpieczna. Razem zajmujemy się ogródkiem, razem pracujemy.


Rozmowa po seansie


T: Co pani pamięta z tego seansu?

P: Tylko takie przebłyski, jak klatki w filmie, wydaje mi się że to mi się za jakieś 2 dni wszystko ułoży...mam jakieś takie niejasne uczucie że to dotyczyło mnie...czuję się jak balonik, który dopompowano, mam takie wrażenie lekkości umysłu i spokoju wewnętrznego. Bardzo wyraźnie odczuwam rozluźnienie w splocie słonecznym. Jest to dla mnie coś nowego.

T: W tym seansie problem Pani z objadaniem się został już uświadomiony nie tylko z obecnego życia. Zostały też uwolnione emocje i przeżycia z przeszłości.

P: Pamiętam jeszcze wizję córeczki, a myśmy planowali synka...

T: Wszystko będzie tylko w swoim czasie, pewne rzeczy przesuwają się na plan dalszy...tam jeszcze oddziaływałem na wagę, żeby to puściło wszystko.

P: Wie Pan sama zauważyłam poprawę, tak że tu już jest poprawa psychiczna. Czuję się bardzo dobrze psychicznie, jakby lżejsza. Ale optymistycznie widzę siebie w przyszłości i już nie boję się przeszłości. Wiem skąd są moje obawy egzystencjalne.


Teraz, gdy przyczyna obecnych kłopotów została uświadomiona, sprawa była łatwiejsza. Pozostało mi tylko wprowadzić odpowiednie sugestie dotyczące prawidłowego odżywiania i wyglądu, przywrócić prawidłowy metabolizm spalania tłuszczy i wydalania oraz zastosować progresję wieku. Sugestie hipnotyczne szybko powodują niezbędne zmiany przywracające ciału prawidłowy, atrakcyjny wygląd. Poprzez te sugestie znikają opory tkwiące w naszym nieświadomym umyśle. Energetyzując środkową część mózgu, wpływamy na metabolizm. Dzięki temu wszystkie procesy biochemiczne, którymi zawiaduje umysł wracają do równowagi. Organizm we właściwym czasie spala zgromadzoną energię w postaci tłuszczu i zapobiega ponownemu odkładaniu.

Stosując progresję wieku wysyłamy umysł pacjenta w przyszłość. Tam pokazujemy mu jak wspaniale będzie wyglądać. Dzięki temu jego psychika przyzwyczaja się do swojego nowego wyglądu i będzie robić wszystko, żeby taki obraz zrealizować. Pozytywne nastawienie do terapii pozwala na szybsze uzyskanie dobrego efektu. Utrzymać prawidłową wagę można tylko wtedy, gdy organizm otrzymuje taką ilość energii, którą jest w stanie zużyć. Dla pełnego efektu zalecam ćwiczenia medytacyjne i lekkie fizyczne, przy których koncentrujemy uwagę na prawidłowym oddychaniu.

Wprowadzony nowy program na redukcję wagi działa wówczas, gdy została uświadomiona przyczyna problemu tkwiąca w podświadomości, oraz co bardzo ważne – została skutecznie usunięta podczas terapii. Jak prześledziliśmy na tym przykładzie często problem tkwi w przeżyciach z poprzedniej inkarnacji. Dla nieświadomego umysłu nadmiar tkanki tłuszczowej to bariera która chroni nas i odgradza, jak mur , za którym staramy się schronić, stać się niewidocznym , nie poczuć zranienia, uciec od problemu lub zaprzeczyć jego istnieniu. Nadwaga to lęk, ucieczka przed tym co czujemy, brak opieki i oparcia. To jednak mur psychologiczny mur obronny w postaci dużej masy ciała, który chroni przed zranieniem i skrzywdzeniem. To również bardzo często odrzucanie samego siebie, brak akceptacji własnej osoby .

Dlatego odpowiedzmy sobie na pytanie: Od czego odgradzam się, czego się boję, czego nie chcę odczuwać. A przecież powinienem być dla siebie najważniejszą osobą … Dlatego proponuję prostą i skuteczną afirmację; „ Kocham i akceptuję siebie. Zawsze i wszędzie jestem bezpieczny i żyję zgodnie ze swoimi uczuciami”

nadwaga  swoim gabinecie osobom z problemami nadwagi i zaburzeniami odżywiania, również przy anoreksji, bulimii i otyłości polecam nagranie CD - Autohipnoza pt. "Redukcja nadwagi", którą polecam do słuchania i wprowadzanie się w stan autohipnozy, co daje wyśmienite efekty terapeutyczne. Z tego nagrania mogą korzystać osoby zainteresowane, które nie korzystały wcześniej z terapii.

Nagrania z mojego seansu przekazuję osobom zainteresowanym redukcją wagi przy nadwadze, otyłości, bulimii i anoreksji, z zaburzeniami odżywiania. Przedstawiam Państwu afirmacje w celu wykorzystania dla własnych potrzeb. Oczywiście, dobrze jest powtarzać słuchając nagrania w celach terapeutycznych przed snem.

W tym miejscu podkreślam, że instynkt strachu jest pierwszym instynktem w naszym umyśle w prawej półkuli mózgu, który wyzwala głód, potrzebę przetrwania. Wszystko co żyje chce pić i przetrwać jak najdłużej przy życiu. Jak dowodzi historia w każdym imperium było tak samo, w byłym Związku Radzieckim, a nawet w Polsce żywność była reglamentowana przez władzę. Były kartki na żywność. Władza także potrafiła nagradzać ludzi sobie oddanych i takich, którymi mogli manipulować. Oczywiście rządzić narodem niezupełnie głodnym, ale niedokarmionym jest łatwiej. Człowiek syty domaga się więcej, chce być wolnym, myśli o przyjemnościach, a nawet myśli o demokracji. A tak lepiej mieć władzę nad ludźmi, reglamentując jedzenie i to co „rzucą” do sklepu, głodny naród i tak zje – tłustą słoninę i wódką popije. Ale to wszystko zapomnieliśmy, to historia, lecz wtedy nie było bulimii ani anoreksji. Oczywiście była nadwaga. Ten kto był gruby to znaczyło, że był zdrowy, a kto chudy to znaczyło, że niedojadał i był biedny. A więc wszyscy byliśmy jednakowo najedzeni, jeżeli dobrze służyliśmy władzy.
Trudno zrozumieć młodych ludzi z problemem anoreksji, dlaczego odmawiają jedzenia i pobudzają wymioty i jadłowstręt. Żyjemy w takich czasach,nadwaga że nie musimy głodować. Głodowanie, odmowa jedzenia kojarzy się z powolnym umieraniem, buntem przed czymś nieokreślonym. Kiedy waga spada do niebezpiecznej skali wówczas zanika instynkt samozachowawczy, który jest najsilniejszym ze wszystkich instynktów, który trzyma nas przy życiu.

Przy problemach bulimii i anoreksji pomoc medyczna może jedynie ograniczyć się do kroplówki i pomocy utrzymania przy życiu. Tu jest problem całkowicie psychologiczny i należy pomóc rozwiązać tej osobie problemy natury osobistej, rodzinnej, środowiskowej i podnieść rangę poczucia swojej wartości i pewności siebie i zadowolenia z życia. Życie i zdrowie jest najbogatszym darem Boskim, o który trzeba dbać i walczyć o przetrwanie w wymiarze materialnym. Pamiętam niektóre opisy osób starszych, które przeżyły wojnę i walczyły o przetrwanie jedząc odpadki, obierki, lebiodę, a nieraz zjadając ludzkie mięso i własne odchody. Tutaj działa jednak wielka siła przetrwania. Obozy koncentracyjne, lagry, Syberia i inne miejsca zagłady. A jednak najważniejsza była siła przetrwania. W czasie seansów hipnotycznych osób, które przeżyły wojnę, słyszałem opisy tragedii, gdzie w niektórych rodzinach z powodu głodu zjadano własne dzieci, które już wcześniej zmarły również z powodu głodu. Nigdy bym w to nie uwierzył, ale podświadomość nie kłamie, opisy starszych ludzi były żywe i pełne emocji.

Pamiętam panią w wieku około 70 lat z problemem bezsenności, która pochodziła z Ukrainy Wschodniej. Po wojnie był tak ogromny głód, nie było jedzenia, jedzono trawę, lebiodę, pokrzywę. Pani Genowefa, lat 70, seans hipnotyczny z 2000 roku opisuje siebie. Jest dzieckiem około 14 lat, pochodzi z wielodzietnej rodziny, umiera z głodu jej mały braciszek w wieku 3 lat. Ojciec rodziny zamiast pochować dziecko w całości w tajemnicy przed rodziną przyrządza z dziecka jedzenie. Ona przypadkowo odkrywa w piwnicy pokrojone zwłoki swojego braciszka. Mięso jego służyło dla przetrwania pozostałej rodziny. Przeżyła szok, bała się ojca, chciała żyć. W jej podświadomości powstał lęk w postaci:, jeżeli umrze, to wówczas zostanie zjedzona. Teraz, kiedy odczuwa, że jest słaba, schorowana i może umrzeć, pojawia się bezsenność i lęk przed śmiercią. Regresja wieku uświadomiła problem bezsenności Pani Genowefy, jednak musiał a to jeszcze raz przeżyć, aby ukierunkować jej psychikę na spokój i bezpieczeństwo. To była prawda, nie do wiary.
nadwaga

Pamiętam drugi seans, Pan Jan, 75 lat, seans z maja 2007 roku. Pan ma problemy z bezsennością, śnią mu się otwarte przestrzenie, zima, śniegi, jest zagubiony, nie może się odnaleźć. Koszmary senne powodują, że budzi się w nocy ok. godziny 2 lub 3 i już nie śpi do samego rana, jest bardzo zmęczony. Jeżeli zasypia, to jedynie ze zmęczenia. Jego sny są owiane jakimiś postaciami z ciemności, które zapadają się w śniegach i wołają o pomoc.

Regresja wieku i powrót do okresu jego 10, 12 lat pobudzają te lęki. Wówczas opisuje siebie, że jest razem z rodzicami na Syberii, ma około 12 lat. Są to lata czterdzieste, straszne czasy. Na pewno świadomie wyparł to wszystko w podświadomość i chciał zapomnieć. Nigdy nikomu o tym nie mówił, bo wspomnienia go bolały, a zresztą, jak powiedział, nikt i tak by w to nie uwierzył. W czasie seansu hipnotycznego musiał jednak przeżyć to jeszcze raz po to, ażeby wydobyć te myślokształty z podświadomości.

Opisuje siebie, ma około 12 lat, jest głód, jest na Syberii Workuta. Mieszkają w lesie. Są tam tylko Polacy i Rosjanie, którzy ich pilnują, budują sobie sami domy z drewna. Ludzie umierają z głodu i wycieńczenia. Umiera jego matka. Razem z ojcem i wujkiem pochowali ją na polanie obok swojego domu. Jest bardzo silny mróz, minus 60 oC, śnieg, lód, wszystko zamarznięte, nie można dobić się do ziemi. Zwłoki matki chowają pod lodem, położyli krzyż z drewna. W nocy słyszą wycie wilków, boją się wstać. Rano idą na miejsce pochówku i widza tylko ubrania i cząstki zwłok własnej matki rozszarpane przez wilki. Śnieg we krwi, straszny widok, czerwono wokół. Wilki zjadły zwłoki jego matki, straszny widok, przerażenie. Pogodził się z tym, zapomniał.

Po kilku miesiącach ojciec wysyła go do pani Marii, sąsiadki, która obiecała mięso. Idzie tam. Sąsiadka wchodzi do komory obok kuchni, drzwi były lekko otwarte i przez prześwit widzi ciało jej męża. Jest już pocięte i leży na kufrach w spiżarni. Ona obcina z niego kawałek mięsa, owija gazetą i podaje jemu mówiąc, że życzy smacznego i pozdrawia ojca. Jan jest w szoku, zaniemówił, wybiegł z jej domu chcąc poukładać sobie wszystko w głowie. Wie, że jeszcze kilka dni temu widział męża Marii, a teraz niesie jego mięso owinięte w gazetę. Miał silną chęć porzucić to mięso i uciekać gdzieś daleko, ale gdzie i dokąd. Dookoła śniegi, lasy i głód. Ten seans był również przeżyciem dla mnie.

Musieliśmy wrócić jednak do tej koszmarnej przeszłości i tajemnicy, o której nikomu nie mówił. A jednak wyparte w podświadomość lęki po wielu latach i tak znalazły swoje ujście w jego psychice w postaci koszmarów sennych, nerwicy, lęków i bezsenności. Proszę ocenić dzisiejszy problem młodych ludzi głodujących na własne życzenie i tych młodych sprzed 60 i więcej lat. Czy inne było społeczeństwo, inni ludzie? Nie, ci sami, tylko inne czasy, gdzie o przetrwanie trzeba było walczyć, a dzisiaj młodzi mają wszystko w zasięgu ręki, przesyt powoduje niezadowolenie z życia.

W okresie dojrzewania dużo się zmienia w życiu młodego człowieka. Zmiana świadomości, że dojrzałość to nie tylko zmiany wyglądu, ale przyjmujemy pewne obowiązki, jak osoby dojrzałe i musimy sprostać życiowym problemom. niska samoocena i brak wiary w siebie młodej osoby, często powoduje, że te osoby stają się bardziej solidne i ukierunkowują swoje emocje na naukę – bilansują swoje kompleksy w sukcesie w nauce. Choć niepewność i lęk przed niepowodzeniem, nadmierny krytycyzm wobec siebie, gubi je. I dlatego nie potrafią sami siebie zrozumieć, buntują się na siebie samych i innych, nie znoszą uwag na swój temat, są bardzo wrażliwe na uwagi na temat ich wyglądu, zachowania. Nie chcą być krytykowane, każda krytyka to dodatkowa cegiełka do już istniejącego wcześniej poczucia swojej niskiej wartości, pewności i wiary w siebie.

Jest bardzo trudny problem przy leczeniu problemów o podłożu zaburzeń odżywiania, podkreślam, że jest to problem psychiczny, a później dopiero medyczny. Uważam, że przy takiego typu leczeniu klinicznym, trzeba leczyć na pierwszym miejscu psychikę. Hipnoza jest tutaj decydującą terapią, ponieważ jedynie poprzez hipnotyczną regresję można dotrzeć do problemów, czyli przyczyny. Musimy pamiętać, że najważniejsze jest szybkie rozpoznanie zagrożenia i gotowość pracy z jego przeciwnościami.

Hipnoza wzmacnia naturalne impulsy wysyłane przez organizm, dzięki czemu budzi się w nas cudowna świadomość dbania o własne ciało. Sugestie hipnotyczne szybko powodują zmiany niezbędne do uczynienia ciała szczupłym zdrowym i atrakcyjnym. Staje się to I znacznie ważniejsze niż jedzenie niezdrowych pokarmów. Poprzez te sugestie znikają opory tkwiące w naszym nieświadomym umyśle.

W kompleksowym odchudzaniu hipnoza odgrywa bardzo dużą rolę. Ma korzystny wpływ na naszą psychikę: wyzbywa z negatywnych emocji: lęku i strachu oraz nawyków i przyzwyczajeń, jakie mogły powodować objadanie się i przyrost na wadze. Działa na podświadomość tak, że wszystkie procesy biochemiczne którymi zarządza umysł wracają do równowagi. Naturalne instynkty(apetytu, odkładania się pokarmu w postaci tłuszczu, spalania zmagazynowanej energii oraz kontroli wagi) powracają do równowagi. Wówczas organizm we właściwym czasie spala zgromadzoną energię w postaci tłuszczu i zapobiega ponownemu odkładaniu.

Bardzo często stosujemy u pacjenta regresję wieku. To pozwala wyciszyć emocje tkwiące często w dzieciństwie, powodujące chęć ochrony, zasłony za grubym pancerzem na przykład. - grubszą warstwą tłuszczu. Stosując progresję wieku wysyłamy umysł pacjenta w przyszłość. Tam pokazujemy mu jak wspaniale będzie wyglądać po zastosowaniu kompleksowego odchudzana. Dzięki temu jego psychika przyzwyczaja się do swojego nowego wyglądu i będzie robić wszystko, żeby taki obraz zrealizować.

Pozytywne nastawienie do terapii pozwala na szybkie uzyskanie dobrego efektu. Łatwiej pracuje się z optymistami, którzy dużym zaufaniem darzą swój organizm i dzięki temu szybko osiągają zamierzony cel. Moim zdaniem redukcja nadwagi czyli odchudzanie powinno przebiegać pod opieką lekarza i innych specjalistów. Jest to możliwe przy odchudzaniu kompleksowym, gdzie pacjent dostaje odpowiednią dietę, leki homeopatyczne oraz jest poddany hipnozie i odpowiednim masażom.

Panuje taka utarta opinia, że osoby z nadwagą są pogodne i miłe. Ogólnie zgadzam się z tą opinią, ale chciałabym do niej dodać drugą część: osoby z nadwagą i otyłe NIE SĄ MIŁE DLA SIEBIE. Dlaczego? Otóż mają one świadomość, że nadmierna waga ciała prowadzi do rozmaitych chorób, w większości poważnych.


A na pytanie: "Redukcja wagi, czy odchudzanie?" proponuję usunąć "odchudzanie" i używać terminu: "Redukcja wagi", ponieważ naszą podświadomość nie pozwoli na odchudzanie i zabranie sobie czegoś wbrew jej woli. Zabrać, ograniczyć, zmniejszyć, odchudzić, wszystko jedno jak to nazwiemy ma jednak działanie blokujące. Dlatego nie zapominajmy o tym, że nadwaga jest to problem przede wszystkim psychiki i ciała.

Zapraszam do refleksji … ona może zapoczątkować zmianę w nas… na lepsze.

Andrzej Kaczorowski

Kontakt: 601 997 017
e–mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
www.kaczorowski.info