Seans hipnozy

SEANSE HIPNOZY ZBIOROWEJ



Zbiorowe seanse hipnozy uzdrawiającej.

Zajęcia prowadzi najbardziej znany i doświadczony hipnolog i hipnoterapeuta dr ANDRZEJ KACZOROWSKI z Wrocławia.
Seanse hipnozy zbiorowej są połączone z bioenergią i imagoterapią jako "MOST ENERGERTYCZNY"

HIPNOZA ZBIOROWA LECZY, WZMACNIA I POPRAWIA NASTRÓJ


MOST ENERGETYCZNY

 

 

Dr Andrzej Kaczorowski prezentuje autorską, jedyną i pierwszą w Polsce, zbiorową terapię hipnotyczną. Ocenia się ją znacznie wyżej niż tę, którą prezentował Anatolij Kaszpirowski. Jej przekaz jest silniejszy, choć bardziej przyjazny dla uczestników seansu.

 


To niezwykły zabieg przeprowadzany na dużej ilości ludzi. Na czym on polega? Na sali jednocześnie gromadzi się wielu uczestników seansu. Niezależnie od ich podatności na sen hipnotyczny i sugestie terapeuty, wszyscy uzyskują dawkę zdrowotnych afirmacji, czyli zostają zaprogramowani na zdrowe życie. A mówiąc szczegółowiej - polega na zbiorowym wprowadzeniu w stan relaksu, odprężenia, stan pomiędzy jawą a snem - tzw. hipnotyczny sen o różnej głębokości. W czasie hipnozy uczestnicy seansu zostają wzbogaceni i uzbrojeni w pozytywne afirmacje lecznicze. Dodatkowo ich podświadomość otrzymuje potężną porcję stymulacji bioenergoterapeutycznych, które pobudzają organizm do zharmonizowania pracy wszystkich organów wewnętrznych, wydzielania hormonów, wzmocnienia bariery ochronnej i psychiki. W czasie seansu każdy z nas jest bardziej podatny na działanie hipnotyzera i łatwiej przyjmuje pozytywne afirmacje.

Na seansach zbiorowych prezentuję też inne nieznane techniki hipnozy - mówi dr Kaczorowski. - Generalnie chodzi jednak o to, że podczas seansów z większą grupą ludzi zapoznaję ich z tajnikami hipnozy, przestaje ona przestraszać, a wręcz odwrotnie - uczestnicy zaprzyjaźniają się z pracą moją i swojej podświadomości. Nie można się przecież bać samego siebie i ukrywać przed sobą własne lęki i blokady.
Jest to tez hipnoza połączona z bioterapią, to pozytywny przekaz energii w odmiennym stanie świadomości, tzw. MOST ENERGETYCZNY, według mojej autorskiej metody. Dotychczas jest to pierwsze i jedyne w Polsce połączenie hipnozy z przekazem energetycznym. W czasie seansu ludzie uwalniają swoje emocje: płacz, ból, uniesienie, poczucie jedności. Nie przeszkadza im obecność innych osób, przeciwnie: poczucie wspólnego uczestnictwa dodaje pewności i siły.

W czasie seansów zbiorowych hipnoterapeuta cofa pamięć uczestników wstecz. Poprzez wymienianie kolejnych lat wiele osób przypomina sobie przeszłe przykre przeżycia, które zaważyły na jego przyszłych losach. Minione, ale wciąż nieprzezwyciężone, nie wykreślone z pamięci dramatyczne przejścia (tzw. trauma), zostają uwolnione, przechodzi ból, łatwiej wyjaśnić i pogodzić się z tym, co kiedyś tragicznie zmieniło nasze życie. Odmienny stan świadomości pozwala myślom wyjść poza nawykowe koleiny, oświetla i przedstawia inne, możliwe drogi rozwiązań, aby stać się bardziej pewnym i kreatywnym, aby lepiej rozumieć siebie i odzyskać zdrowie.

Pokazy hipnozy estradowej i zbiorowej dra Andrzeja Kaczorowskiego przyciągają tysiące ludzi w kraju i zagranicą. Pokazy te są zamierzonym działaniem terapeuty - ich celem jest przybliżenie działania hipnozy w terapii, jako samego narzędzia wprowadzania człowieka w stany odmiennej świadomości, po to, by przeprowadzić terapię oraz - po części - by ośmieszyć to, czego się boimy. Na takich seansach w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Warszawie, Opolu oraz innych miastach coraz częściej Andrzejowi Kaczorowskiemu zadaje się pytanie: - Czy pan jest polskim Kaszpirowskim? Zapytała o to min. cierpiąca od lat na depresję pielęgniarka, która po trzech seansach zbiorowych stanęła psychicznie na nogi, dziękowała terapeucie używając słowa "cud".

- Porównanie z Kaszpirowskim w niczym mi nie przeszkadza - mówi dr Andrzej Kaczorowski. - Uważam nawet, że jestem od mojego rosyjskiego kolegi lepszy, bo mówię po polsku, nie stosuję iluzji, mam większe doświadczenia terapeutyczne. Przede wszystkim jednak nie uzależniam od siebie pacjentów, a wręcz odwrotnie - wzmacniam w nich własne siły samoleczące. Choć również uczyłem się wschodnich metod hipnozy na Ukrainie, w Charkowie. Przypomnijmy sobie, jaki obraz swojej twarzy pokazywał widzom Anatolij Kaszpirowski.
Nawet kiedy odliczał (w celach podobno zdrowotnych) był groźny. On nie otwierał się dla ludzi, nie tworzył atmosfery łagodności i pewnej intymności. Postępujący w ten sposób terapeuta nie może też liczyć na otwartość i szczerość u osób, które przyszły na seans. Wytwarza w nich poczucie pewnego zagrożenia. Moje nauki metod wschodnich dowodzą, że tamte metody mogą być skuteczne tylko w społeczeństwie wschodnim, tzw. Radzieckim. Tamto społeczeństwo jest bowiem z natury bardzo posłuszne i szybko - po wojskowemu - podporządkowuje się poleceniom dyrektywnym i rozkazom. Z Polakami jest inaczej; tu jest anarchia i trzeba stosować różne techniki, zarówno wschodnie jak i zachodnie, np. spokojną metodę eriksonowską. Ja zaś opracowałem swoją własną autorską IMAGOTERAPIĘ (szerzej opisuję ją w moich publikacjach), która polega na połączeniu doznań duchowych, mistycznych, a nawet technikach szamańskich i staroegipskich. Mój sposób hipnozy zbiorowej jest zatem zupełnie inny - chcę, aby pacjenci czuli się dobrze, byli zrelaksowani, ufali sobie i mnie.

Hipnoza - prawidłowo wykonana - nie jest i nie może być dla nikogo groźna. A zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą nam w seansie inne osoby... Staram się zawsze wyjaśniać, że hipnoza jest w swojej sile oddziaływania bardzo podobna do medytacji czy nawet... mszy. W błogim stanie uczestnicy otrzymują wielkie porcje dobrych intencji oczyszczających, mogą zobaczyć pobudzające światło, otrzymać podświadomy przekaz od swoich istot opiekuńczych, czują miłość i ciepło. Czują też jedność z grupą, która razem z nimi poddaje się afirmacjom. Każdy z nas ma swoją mistyczną motywację do życia, a ja staram się ją wzmocnić i utrwalić. To jakby podawanie kamizelki ratunkowej, która pozwoli wyrwać się z niebezpieczeństwa i rozwinąć skrzydła.

U wielu osób po pokazie hipnozy zbiorowej oczyszczanie organizmu następuje bardzo szybko. Uczestnicy pozbywają się z ciała trucizn nawet poprzez biegunki i wysypki. Te uciążliwe objawy przebiegają krótko i świadczą o tym, że organizm prawidłowo zareagował na afirmacje zdrowotne. Są one bardzo przydatne w pozbywaniu się nałogów, otyłości, nerwic i lęków. Mogą znakomicie wspomagać leczenie wielu chorób psychosomatycznych: depresji, zaburzeń seksualnych, alergii, chorób skórnych na tle nerwicowym, tików, anoreksji, bulimii i moczenia nocnego u dzieci. A na krótszą metę - dla każdego - są ożywiającą dawką nowej energii, która pozwoli z chęcią rozpoczynać każdy dzień i normalnie zasnąć po jego trudach.